Miała baba łochotę, łochotę, łochotę
Chłop poszedł na robotę, robotę, hej
Miała baba łochotę, łochotę, łochotę
Poszedł chłop na robotę, robotę, robotę, robotę, hej
Kupiła se wibrator, wibrator, wibrator
Wsadziła go w kalafior, w kalafior, hej
Kupiła se wibrator, wibrator, wibrator
wibrator, wibrator, wibrator
Wsadziła go w kalafior, w kalafior
W kalafior, w kalafior, hej
Józwa, wracaj wartko do chałupy
Bo mie tu baterie wysiodły
Okolica bardzo piękna
Wszędzie beton, jeden kwietnik
Stary trzepak i latarnia
Kupa brudu, duży śmietnik
A na ławce siedzi młodzież
Pije wino owocowe
W magazynie tuż na rogu
Śpią za ladą dwie sklepowe
Tutaj rządzą inne prawa
W klatce ktoś dostaje lanie
Opowiada stara baba
Jak zalało jej mieszkanie
ref. Śmierdzące podwórka
To jest nasz dom
Śmierdzące podwórka
To jest nasz schron
Życie toczy się wesoło
W telewizji leci serial
I nie jedzie pogotowie
Po rencistę, który zemdlał
Tutaj lepiej się nie mylić
Pod spożywczym stoją luje
Musisz trzymać sztamę z nimi
Takie życie jest podwórek
ref. Śmierdzące podwórka ...
Gdybym był drzewem
Rósłbym samotnie
Wbiłbym się w ziemię
Nad wzgórza za oknem
A gdyby w kamień
Ktoś mnie zamienił
To na nic mrozy
I deszcz jesieni
ref. Promień nad głową
Jest dany bogom
Promień nad głową
Jest dany bogom
A gdybym morzem
Nagle się stał
To bijąc jak fale
Wszystkich bym chciał
A gdyby nocą
Ktoś mnie uczynił
Tobym jak ślepy
Chodził po ziemi
Wiatrem i piaskiem
Czy grudą błota
I tylko słońcem
Nie chciałbym zostać
Bo gdyby słońcem
Zostać kazali
Tobym się chyba
Ze wstydu spalił